Praktyka czyni mistrza

monika-gasiorowska-i-justyna-metelska
Od lewej: Monika Gąsiorowska i Justyna Metelska
źródło: Materiały Prasowe

Zbliżające się wybory do władz warszawskiej adwokatury skłaniają do refleksji nad metodologią kształcenia aplikantów adwokackich oraz doskonalenia zawodowego adwokatów.

W programach wyborczych pojawiają się postulaty zmiany sposobu kształcenia aplikantów w kierunku praktycznego wykonywania zawodu.

Szkolenia organizowane przez Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie powinny zapewniać aplikantom adwokackim możliwość zdobycia praktycznej wiedzy zawodu, bez konieczności obywania dodatkowo płatnych kursów doszkalających.

Należy zatem zdefiniować jak i czego uczyć aplikantów.

Ważnym przykładem praktycznych umiejętności jest sztuka zadawania pytań przez pełnomocników i obrońców. Wielokrotnie na sali sądowej doświadczamy tego, jak kluczowa jest dla procesu umiejętność zadawania pytań. Zeznania świadków i stron mogą mieć decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu. W systemie anglosaskim umiejętność stawiania właściwych pytań jest najlepszym miernikiem warsztatu prawnika procesowego. W Polsce jest niedoceniana.

Sprawne przeprowadzenie przesłuchania to podstawa ustalenia stanu faktycznego. Sztuka zadawania pytań jest ważnym dla procesu zagadnieniem, wskazuje sądowi istotę sporu i pomaga w wykazaniu wiarygodności przesłuchiwanego.

Choć istnieją uregulowania zarówno w postępowaniu cywilnym jak i karnym określające sposób przesłuchiwania świadków, np. zakaz zadawania pytań sugerujących uregulowany w procedurze karnej, zaś w cywilnej wynikający z orzecznictwa Sądu Najwyższego, to w praktyce często pełnomocnicy i obrońcy nie potrafią odróżnić pytania sugerującego od neutralnego. Nierzadko mają trudności z ich właściwym sformułowaniem pytając: „Czy potwierdza pan, iż…” albo „Czy prawdą jest, że …” nie dostrzegając, iż to jest właśnie zdanie sugerujące.

Istotną rolę w przesłuchaniu świadków odgrywają sędziowie. To oni prowadzą i kierują przesłuchaniem, uchylają pytania. Nabycie umiejętności zadawania pytań zakończyłoby konieczność dyskusji z sędzią przewodniczącym, czy dane pytanie jest sugerujące czy też nie. Jak również zakończyłoby praktykę przerywania stronie przeciwnej i żądania uchylania pytań. Wprowadza to niepotrzebne napięcie na sali sądowej, w szczególności dla przesłuchiwanego świadka.

W polskim systemie prawnym brak rozróżnienia między sposobem przesłuchiwania „własnych” świadków, a świadków strony przeciwnej, którzy są przecież powołani po to, aby obalać twierdzenia drugiej strony. Nie ma anglosaskiego rozróżnienia pomiędzy „examination in chief”, czyli sposobem przesłuchiwania własnych świadków, którzy w swobodny sposób , bez sugestii mają odpowiedzieć co wiedzą w sprawie, a „cross-examination”, czyli atakowaniem pytaniami świadków strony przeciwnej.

Konsekwencją braku szczegółowych regulacji w zakresie sposobu i techniki przesłuchań jest niedocenianie sztuki zadawania pytań w trakcie szkoleń zawodowych. Nie chodzi o to, aby wprost przeszczepiać na polski grunt zagraniczne rozwiązania, ale zwrócić uwagę na rolę jaką odgrywa w procesie umiejętność zadawania pytań. Szkolenie zawodowe adwokatów i aplikantów powinno obejmować praktyczne warsztaty z sędziami, którzy mają doświadczenie i wiedzę o sztuce zadawania pytań.

Podobnie ważna dla praktyki adwokackiej jest umiejętność zgłaszania zastrzeżeń do protokołu rozprawy w postępowaniu cywilnym, wiedza o roli pełnomocnika w zadawaniu pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także powoływania się wprost na przepisy konstytucji oraz europejskiej konwencji praw człowieka.

Źródło: Prawnik.pl

, ,

No comments yet.

Dodaj komentarz

Top